Samoakceptacja kluczem do zdrowia psychicznego

Category: Porady 20

Przyjrzyj się sobie w lustrze. Czy podoba Ci się to, co widzisz? Czy patrzysz na siebie z uśmiechem? Na czym się koncentrujesz? Z całości obrazu wybierasz swoje niedoskonałości, a może raczej skupiasz się na tym, co w sobie lubisz? Wreszcie, czy podoba Ci się Twój charakter? Odczuwasz satysfakcję, czy może czujesz się nieporadny i sfrustrowany? Jesteś dumny ze swoich zalet i mocnych stron? A może widzisz jedynie niedociągnięcia swojej osobowości?

Wbrew pozorom, to bardzo ważne pytania. Znacznie istotniejsze, aniżeli aktualny stan konta i to, co sąsiedzi myślą na temat nowej fryzury albo, co w kwestii zmiany miejsca pracy uważa mamusia. Choć trudno uwierzyć – to, jak się czujesz „w środku”, jaki jest Twój nastrój i samopoczucie, zależy głównie od… Ciebie! Nie od otoczenia, warunków mieszkaniowych, opinii szefa czy słów uznania ze strony narzeczonej. Nie możesz bowiem kontrolować tego, co Ci się przytrafia – ryzyko trudności, takich jak bezrobocie, samotność czy choroba to kwestia nieunikniona – zawsze jednak decydujesz o swoich reakcjach na konkretne wydarzenia. O tym, czy reagujesz gwałtownie, co sprzyja atmosferze paniki, czy też starasz się zachować spokój i działać rozważnie.

Poczucie własnej wartości to kwestia złożona. Kształtuje się ono już od pierwszych chwil naszego dzieciństwa. Początkowo, gwarantami tego, że jesteśmy ważni, są rodzice. To oni każdego dnia o nas dbają, pracując na nasze utrzymanie i starając się zapewnić nam to wszystko, czego potrzebujemy. Oczywiście, mama i tata obdarzają nas nie tylko dobrami materialnymi. To oni stanowią bowiem pierwsze źródło miłości – przytulają, pieszczą i całują. Uczucia okazują również dobrym słowem, wyrazem uznania, aprobaty, obserwacją naszego rozwoju i dojrzewania, a w końcu radą i wsparciem w trudnych sytuacjach.

W miarę dorastania, wpływ na kształtowanie się poczucia własnej wartości zyskuje też środowisko rówieśnicze. Koledzy i koleżanki, którzy akceptują nas lub odrzucają, w dużej mierze decydują o tym, jak postrzegamy i oceniamy samych siebie. Dlatego też, prawdziwą rewolucję poczucie samoakceptacji przechodzi w okresie dojrzewania. Codzienność nastolatka nie jest bowiem łatwa. Oprócz nieuniknionych zmian fizycznych, zachodzących w jego organizmie, zmienia się także psychika i sfera emocji młodego człowieka. Ponownie kształtuje on swoje priorytety. Dlatego właśnie miłość i zainteresowanie rodziców chwilowo (i raczej pozornie) odchodzą w kąt, na czoło zaś wysuwa się uznanie ze strony rówieśników. To zaś często nie jest oparte o wartości moralne. Często o tym, czy jesteśmy akceptowani czy odrzucani decyduje nasz status społeczny, ekonomiczny, pewność siebie (nawet na sztuczna) i wygląd zewnętrzny. Zatem, osoby, które w jakiś sposób się wyróżniają, nie spełniają krzywdzących wymagań otoczenia, bywają wykluczane. Powoduje to zaś kompleksy i spadek poczucia własnej wartości. Tego typu zaburzenia sprzyjają zaś popadaniu w dystymię, depresję i inne schorzenia psychiczne.